Emigrant

 Żyje sobie dalej na emigracji, jakkolwiek to brzmi , sam pobyt poza krajem nie boli ale odległość od rodziny już tak, tłumaczenie dzieciom że tam jest inny świat i wiele zasad panujących tu w UK i w PL różni się od siebie diametralnie , wprowadza pewne zamieszanie do młodych umysłów. Z perspektywy czasu moj pobyt tutaj wyszedł , doświadczeniowo na plus. Wyszlifowany do granic możliwośći język techniczny, wiedza pozyskana podczas pracy w firmach takich jak JLR, McLaren lub wielkich fabrykach automotive dała pewne - inne spojżenie na produkcje pojazdów niż siedząc w PL i jeżdżąc na delegacje. Zabija mnie stopniowo choroba i wierzcie mi lub nie  ale czuje że gdzieś tam jest koniec drogi i początek kolejnej. Tak, początek kolejnej, wbrew temu co nasłuchałem się przez całe życie od różnych ludzi , wierzę w to że śmierć jest początkiem innej drogi. Z resztą napisane jest to w formie historii w mojej książce do któej lektury Was zapraszam

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Początkowy fragment mojej książki