Mojeje książki ciąg dalszy
Piasek
pustyni przesypywał się leniwie słońca
kreśliły na niebie okręgi , gardary – stworzenia latające podobne do latających
hien, krążyły gdzieś w oddali znacząc miejsce gdzie prawdopodobnie padło jakieś
stworzenie.
To
tam powiedział Magnus. Tam jest wejście.
Wśród
piasków pustyni połyskiwała iglica czegoś co wyglądało niczym zasypana okaryna.
Za
chwile zobaczycie co jest pod piaskami…. Wiele tego zostało , mimo stuleci
walki z planetą.
Zbliżyli
się do iglicy , Magnus dotknął koła w bocznej ścianie – Witaj Magnus” –
zaintonował melodyjnie głos. Witaj Eternio, powiedział Magnus. Czym Ci mogę
dzisiaj służyć?
-
chciałbym poprowadzić moich przyjaciół po mega mieście ruin,
-
Oczywiście , zapraszam Magnusie.
Wykreśliła
się linia na gładkiej powierzchni okaryny i oczom wędrowców pokazało się
wejście oświetlone światłem dnia wpadającym przez jakby przeszklony sufit.
To
tu, powiedział Magnus.
Jesteś
rozpoznawalny przez ten głos? Szokujesz przyjacielu powiedziała Gulina. Magnus
się uśmiechnął i wszedł w otwór wejścia,
Szli
korytarzem rozglądając się dookoła po ścianach, które przybierały teraz
jasnoniebieską barwę a po chwili zmieniały kolor na purpurę.
-
Najpewniej jest to jakoś zasilane i ciesze że że tak jest bo chyba inaczej nie
dalibyśmy rady wejść do środka.
-
Owszem, reaktor fuzyjny zasila oświetlenie w całym mieście, do utrzymania w
zasilaniu mnie oraz innych holoprojekcji uzywany jest osobny reaktor. Wg,
budowniczych ma on wytrzymać…
Stop
starczy! Powiedział Magnus, nie wszystko i o wszystkim wszyscy muszą wiedzieć.
-Dobrze.
Powiedz mi Magnusie , jaką część miasta chcesz dziś odwiedzić? Zapytał głos
-
skupmy się na części w której jest urządzenie zwane medizerem.
Dobrze
Magnusie, jednak moje protokoły sygnalizują mi że od Twojej ostatniej wizyty
coś się zmieniło i uaktywnił się guardian
Guardian?
Co to takiego zapytał Magnus?
-
Pojawiło się światło emitowane z sufitu
, tuż przed naszymi bohaterami i wyświetlony został kształt. Wyglądało to jak
skorpina – korpus smukły, zwieńczony przegubowym , jakby kolcem gdzie za
końcówkę służyło coś co wyglądało jak broń, 6 nóg pokazywało mobilność
jednostki oraz dwa elementy wystające z przodu , przypominające ramiona
zwieńczone czymś co można było opisać jako membrany głośnika.
-
a co to za cholerstwo, powiedział Magnus!
-
Guardian – jednostka strzegąca lvl1 , wyposażona w działko na ogonie oraz
emiter sugestii na ramionach, Czy jest Ci znajoma?
-
W życiu! Powiedział Magnus, czy to jest niebezpieczne? Czy możesz to jakoś
dezaktywować?
-
niestety nie mogę jednakże jeśli podejdziesz do ściany jestem w stanie podać Ci
mapnik z jej aktualna pozycją , może uda Ci się ją obejść. Deaktywacja
guardiana jest ponad moimi protokołami,
-
Co tu się k..a dzieje? Powiedziała
Gulina
-
Czy to w jakiś sposób zmienia naszą umowę?
Oczywiście
że nie , powiedział Magnus. Nazwijmy to lekkim utrudnieniem, i uśmiechając się
szelmowsko podszedł do ściany gdzie podobnie jak na powierzchni uaktywnił się
okrąg, jednakże mniejszy gdzie pojawiłą się wewnątrz tego okręgu półeczka na ,
której umieszczona była jakby opaska na rękę wielkości długich rękawic.
-
Co mam z tym zrobić głosie?
-
To Mapnik, urządzenie pokazujące mapę obecnego poziomu. Znajdują się na nim
wszelkie pomieszczenia ogólno dostępne i pozwoliłam sobie zaznaczyć położenie
guardiana.
-o
tutaj jest – czerwona kropka przesuwała się teraz korytarzem oddalonym o jakieś
300m od nich. Obecnie nie wie o Twojej pozycji i nie widzę żadnych zmian w jego
zachowaniu. Proponuję Ci obejść ten obszar tędy, Na wyświetlaczu pojawiła się
linia oznaczająca drogę , okrążała ona obszar zaznaczony przez głos jako
niebezpieczny.
Ruszajmy
, powiedział Magnus
Przeszli
korytarzem ,który wyglądał niczym żywcem wyjęty z piramid egipskich, pełen
barw, znaków ,wyglądających na hieroglify jednakże coś niepokojącego było w
tych znakach.
Magnus,
a czy Ty próbowałeś odczytać za pomocą głosu te napisy? Zapytała Gulina?
-
kiedyś ale było tam tylko coś o jakiejś podróży do gwiazd i znalezieniu
rozwiązania cykliczności, cokolwiek to
znaczy.
Acha
, z poważną miną powiedziała Gulina. Nie interesowało Cię to słowo
„cykliczność”?
-niespecjalnie.
Porzucili swoją planetę by poszukać czegoś co sami nie wiedzieli czym jest. Tak
ja to widzę i wiele osób także. Z resztą nieważne to teraz bo zbliżamy się do
rejonu gdzie spodziewam się zobaczyć laboratoria.
Podążyli
za mapą ,która poprowadziła ich do pomieszczenia istotnie przypominającego
jakiegoś rodzaju laboratorium, wszędzie przykryte cienką wartwą kurzu walały
się sprzęty takie jak menzurki, pełno szkieł sugerowało że coś się tu wydarzyło
dawno temu.
Tak
to tutaj, powiedział Magnus z przekonaniem.
Dwa
poziomy niżej jest to miejsce z madizerem.
Wtem
Clarax stanął jak wryty i odwrócił się do przyjaciół…
Naruszyliście
protokół izolacji pomieszczenia nr 3985- zostaniecie zdezintegrowani!!
Clarax,
co Ty mówisz? Oszalałeś Odsuńcie się od niego powiedział Magnus, jakby na to
Alkrog wstał na tylne łapy i zamachnął się przednimi odnóżami wspierając
reakcję rykiem. Clarax dostał uderzenie w bok , które posłało go na ścianę
laboratorium.
-
Alkrog, nie! Krzyknęła Guliana ale już było po zawodach , gdy ciało cyborga
wybiło dziurę w ścianie i zatrzymało się w cienym pomieszczeniu obok.
Protokół
integralności naruszony – melodyjnie zakomunikował głos. Proszę udać się do
pomieszczenia oczyszczającego
Coś
Ty narobił Alkrog? Wierzchowiec zrobił zdziwioną minę i ze zdziwieniem odsunął
się na bok.
Magnus
– co to jest? Co się dzieje? Z niepokojem w głosie krzyknęła Guliana?
Sam
nie wiem ale ma to coś wspolnego z Twoim cyborgiem. Widziałaś jak się w ułamku
sekundy zmienił? Zatem potwierdza to fakt że jest coś co pilnuje pomieszczeń
tego miasta o sprawia że ludzie zapominają po co tu przyszli. Na Claraxa
wpłynęła jakaś elektroniczna forma zabezpieczeń , dlatego tak ześwirował.
Możliwe,
co teraz? Co robimy?
Mapnik,
wyświetlał ich położenie a jednocześnie pokazał coś co zjeżyło im włosy na głowie.
Czerwona kropka strażnika zbliżała się dość szybko do nich i nic nie wskazywało
na to by miała gdzieś odejść.
To
przez ten alarm, sentinel się obudził i idzie zainterweniować. Szybko, tędy –
Magnus wskazał ręką na ścianę gdzie kratka wskazywała że za nią jest tunel
wentylacji. Jesteś pewien ? Powiedziała Gulina?
Masz
lepszy pomysł? Ni nie ale Alkrog jest za wielki na to.
Faktycznie.
Pomieszczenie gdzie wpadł Clarax, szybko- za mną.
Podążyli
za Magnusem , a w tym czasie dobiegł ich stukot szponów sentinela o posadzkę
korytarza…
Komentarze
Prześlij komentarz