Mentalność. ..

możemy się od siebie różnić i zdania mieć inne, jednak jedno co nas łączy to fakt że dążymy do tego by żyło się nam lepiej wogóle. Brzmi strasznie ale takie sa fakty, czy to dla kogoś mieszkającego w kraju trzeciego świata gdzie musisz zasuwać pieszo po wode nierzadko kilkanaście kilometrów by ugotować coś dla domu lub upolować coś do jedzenia by sprostać apetytom Twoich pociech, którycm chcesz zapewnić jako rodzic wszystko co konieczne. Dla kraju rozwiniętego proprytety są nieco inne bo nie musisz już polować, nie musisz lecieć po wodę i niekoniecznie masz dzieci na wychowaniu. Tu pojawia się pewien zgrzyt, Oczywiście musisz coś jeść i pić. Sklepów masz w około wiele i niektóe , (jak stacje benzynowe) są otwarte 24/7 i tam nie polujesz ale kupujesz. Faktem jest że zgrzyta sposób postrzegania rzeczywistości , gdzie dla jednych będzie problemem publiczne usypianie zwierząt ( dziki w Gdyni) , i to na oczach dzieci  gdzie to jest traktowane jak barbarzyństwo. Dla drugich będzie problemem fakt że nie maja co jeść bo upolowali za mało i nie ma czym pociech nakarmić bo przecież poprzednio z uśmiechami na twarzy uczyły się jak takiego tapirka skórować.  Mentalność i podejśćie do życia zmienia się zależnie od miejsca zmieszkania i pozycji społecznej. Prostym przykładem jest stare Polskie powiedzenie "daj człowiekowi odrobinę władzy a zobaczysz jaki jest naprawdę". To działą i przez całe życie spotkałem tylu swietnych ludzi , którzy zmienili się o 180* gdy mogli być brygadzistami/mistrzami lub mieć odrobinę więcej władzy. W umysłach takich osób pojawia się król, władca. Ego rośnie do wielkich rozmiarów i ta osoba wie wszystko najlepiej, jest we wszystkim najbardziej fajna itp..... Problem się pojawia gdy zahacza to o sprawianie bólu, pogarszanie samopoczucia innej osoby . W imię tej wyobrażonej włądzy i panowania nad innymi.  Jednen , uniesie głowę i dumnie odejdzie do innej pracy, słabsi psychicznie załamią się i może to nierzadko zakońćzyć się depresją i problemami z niską samooceną. Trzeci wariant to walka z tą dyskryminacją. Każdy etap , przeszedłęm i przerobiłem i wierzcie mi że dało mi to do myślenia że lepiej być liderem niż silnym zerem ( batyr). poświęciłęm wiele lat na to by nauczyć się przekazywać wiedzę  i doświadczenie  i niezależnie od wieku osoby edukowanej zawsze sprawia to radoche gdy ktoś o wiele starszy ode mnie mówi innym że " pracując z Robertem , czułem się jakbym cofnął się do wieku szkolnego i uczył się ciągle nowych rzeczy. To buduje i pozwala inaczej spojżeć na życie...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Początkowy fragment mojej książki