Cause and effect my dear...

 Punkt widzenia zależy od...punktu siedzenia. 

Stare prawidła sprawdzają się doskonale. Możecie sami to sprawdzić analizując jakąkolwiek sytuacje z Waszego życia. UWAGA PRZYKŁAD - autobusy się spóźniają w Twoim mieście i rozkłądy są straszne.

1 pozycja pasażer- wiecznie marznę ogrzewanie nie chodzi , na przystankach kiszka bo rzadko jeżdżą

2 pozycja kierowca - znów upierdzielili mi za nadgodziny i w dodatku karzą pracować tylko nocki. Młodych kuszą kasą taką jaką ja mam teraz po 20latach jeżdżenia. Pierdole, nie staram się

3 pozycja kierownik ruchu- zaplanować kursy tak by uwzględnić wydarzenia w mieście , nosz kurwa, kowalski znów przyniósł zwolnienie a Nowak zachlał. Młodzi się nie garną do jeżdżenia i co tu robić, co tu robić...

4 pozycja dyrektor mzk - Miasto znów obniżyło stawki, jak to poskładać by wszystko grało, może jakieś zebranie zarządu? Trzeba wywrzeć presję na miasto o dofinansowanie a tu się jeszcze tabor sypie

Prosty przykład i jest ich miliony, tyle ile spraw i tyle punktów widzenia. Ktoś powie , wiem wiem i co z tego? Zmienisz coś? Nosz k...a no nie zmienię bo los i problemy są tylko w naszych rękach. Odkąd zaczęłem chorować przekalkulowałem wszystko i powiem Wam jedno. Blichtr, świecidełka, marki i luksus jest wyjęty koniowi spod ogona. Żyjemy ponad stan i potrzeby, przez niektóre zjebane charaktery toczą się wojny. Nie o coś tylko o przysłowiową pietruszkę , któą i tak koniec, końców zje ten co tą wojnę sprowokował.  prosty przykład. Siedzisz sobie na pensyjce poza Twoim krajem macierzystym. Zarabiasz kase w Innej walucie i w głowie masz hasełka typu - Polczki, biedaczki, cebulaczki. Jak sprawić bym miał tu jeszcze kilka latek? Wiem- będę bohaterem narodowym i powiem że firma w której pracuje ich wyzyskuje, opuje ich sąsiadów i powiem że ten i tamten są sługusami wymyślonego wroga. W sumie zajebiscie bo w UK zadziałało i  wiele tępogłowych młodych anglików poczuło zew ANGLII i stwierdzili że wyjdą z EU i każdy kto jest przeciw brexit to wróg narodu. 


Punkt siedzenia, Wielka brytania przestała być członkiem unii i nie musi się już trzymać sztywnych wytycznych produkcji jedzenia narzucanych przez eu, Mercour to teraz dla nich rynek zbytu i chuny, które wyczuły interes ( ale to juz na inny post). Rolnicy nie maja dofinansowania, niewiele rzeczy jest dotowanych z EU, jako ciekawostke proponuję wpisać ile parków i mostów miało dofinansowanie do budowy. A odpowiedzialny za to Nigel i Boris, dalej brylują w towarzystwie śmiejąc się tym malutkim głupiutkim w twarz i ruszają z kolejną ofensywa na konta wyborców. Straszne czasy gdy cwaniaki rządzą. 

Takie dzisiejsze przemyślenia, miłęj lektury

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Początkowy fragment mojej książki